środa, 19 września 2012

Dziś jest 19 września, chciałam wyjechać 22 października. Na moim profilu cisza. Nie mam chyba już żadnej szansy.  A nawet jeśli jakaś rodzinka pojawi się na moim profilu, zadzwonią do mnie, będzie nam się miło rozmawiało to nie wiem czy chce podejmować decyzję o wyjeździe na rok po jednej rozmowie i pod wpływem impulsu. Nie chce wybierać rodziny na szybko. Byle tylko jechać do USA. Bardzo, bardzo chcę tam jechać, ale rok to sporo czasu i nie można wybrać ludzi u których będzie się przez ten czas mieszkało pod wpływem impulsu. Poczekam jeszcze do końca września bo jak wiadomo cuda się zdarzają. Ale nie chciałabym żałować, że taki cud się zdarzył. Więc nie zdecyduję się na rodzinę, która pojawi się na moim profilu tylko dlatego, ze goni mnie czas.
Jeśli teraz się nie uda, a raczej się nie uda (i nie mówię tak dlatego, że jestem pesymistką, po prostu nie chce podejmować pochopnych decyzji) to zmieniam datę wyjazdu na marzec :) Teraz już chyba nawet bardziej jestem przekonana do marca niż do października bo będę miała więcej czasu na wszystko, na załatwienie wszystkich spraw, na poznanie rodziny. 
Jeszcze tydzień temu byłam załamana jak myślałam o tym, że będę musiała zmienić datę wyjazdu, ale teraz nawet mi się to podoba. 

xoxo.


12 komentarze:

  1. ale czemu dopiero marzec? jest przecież jeszcze listopad, grudzień i 2 inne miesiące po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. marzec ze wzgledu na studia i dziekanke :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak najgorzej jest podejmować decyzję pod presją, wtedy człowiek nie dostrzega ewentualnych minusów. Wiadomo czekanie jest ciężkie (sama o tym wiem) ale może później będzie lepiej, czego Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę że to będzie rozsądniej. Pomyśl może o jeszcze jednej agencji, będzie większy wybór rodzin.

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, tak na pewno zapisze sie do jeszcze jednej agencji :)
    a ty Sylwia przekladasz czy czekasz ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla spokoju napisałabym jeszcze do agencji do czemu taka cisza i jeśli nikt się nie odezwie do końca września, przełożyła wyjazd. A jeśli chodzi o ten impuls, nawet jak ktoś odezwie się za tydzień, to nie znaczy że przez małą ilość czasu od razu będziesz musiała podejmować decyzję. Rozplanowałabyś sobie potem z rodzinką kilka rozmów co 2,3 dni na przykład i nawet jak przeciągnie się to na październik to najwyżej wtedy podejmiesz decyzję, chociażby tydzień przed wyjazdem. Założę się, że znajdzie się kilka rodzin, które też szukają Au Pair na ostatnią chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Caly czas pisze do agencji i niestety nic z tego nie wynika :) Myslalam wlasnie o tym, ze jakby pojawila sie jakas fajna rodzinka moglabym rozmawiac z nimi jakos co dwa dni. Oczywiscie na razie nie rezygnuje, poczekam. Pewnie dopiero w polowie pazdziernika zmienie date wyjazdu, ale po prostu poki co staram sie nastawic na to, ze to pewnie nastapi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nic nie "trzyma" więc mogę czekać ile się da :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuuu.. to do marca to znajdziesz taką super rodzinkę, że każdy będzie Ci zazdrościł :) poza tym polecam Ci inną agencje, CC jest najdroższa i jak widać wcale nie najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pewna, że do marca znajdziesz super rodzinkę i stwierdzisz że warto było poczekać troszkę dłużej. Ale też uważam, że powinnaś się zapisać do jeszcze jakiejś agencji, zawsze to dwa razy większe szanse :)

    Trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  11. teraz juz jednak zmienilam na lipiec :) zeby moc zostac na 13sty miesiac :)
    W listopadzie jestem umowiona na spotkanie z pania z APiA.

    OdpowiedzUsuń