wtorek, 18 czerwca 2013

Wchodząc dziś na mój room zauważyłam, że zmieniła mi się LCC! Tak się ciesze bo tamta ponoć nie była najfajniejsza, a ta kto wie może akurat okaże się super. Napisałam do au pair moich Hostów i da mi znać jutro jak tam nowa LCC bo dziś ma do nich wpaść. Tak poza tym 20 dni i będę w USA. Ekscytacja zmieszana z ogromnym strachem. Już za chwilę, zaraz spełnię swoje marzenie. Jednocześnie opuszczę bezpieczne, sprawdzone miejsce. Chcę tego jak najbardziej, ale tak samo jak tego chce tak samo się tego boję. Prezenty mam już prawie wszystkie. Pozostało mi tylko kupić coś dla hostki. Także jak już  będę wszystko miała zrobię notkę dotyczącą prezenciczków. Biletu oczywiście nadal nie mam. Bo po co mi bilet skoro DOPIERO za 20 dni lecę.  Od dziś piszę codziennie maile do Bostonu z pytaniem, gdzie jest mój bilet. Dopóki mi nie odpiszą! 



       'A bad day in New York City is still better than a good day anywhere else'

7 komentarze: