A więc od początku.
Na imię mam Dominika, mam 21 lat. Mieszkam w okolicach Bydgoszczy.
Jestem studentką administracji i szczerze tego żałuję :) Ale do dziś nie
mam pojęcia co chciałabym robić w przyszłości. Wiem, że trochę na to za
późno ale może właśnie ten wyjazd pomoże mi to wreszcie odkryć. :D
O wyjeździe jako au pair myślę już od dwóch lat. Niestety za sprawą
nieszczęsnego prawo jazdy wszystko się przedłużyło. Ale nie tylko. Kilka
miesięcy przed planowanym wyjazdem związałam się i postanowiłam nie
wystawiać związku na próbę na samym początku. Teraz to już inna sprawa
:) Na początku planowalam wyjazd z CC i oczywiście jeśli tam znajdę swój
perfect match to wyjadę z nimi. Aczkolwiek w miesiącu, w którym planuję
wyjazd czyli w październiku drastycznie podnoszą ceny wiec bd próbowała
również z Gawo. W CC mam już otwarty room od trzech tygodni i póki co
miałam jeden match, a z Gawo dopiero zaczynam wysyłanie papierów i
wypełnianie aplikacji. Rodzinka z CC była na roomie kilka dni, ale
żadnego odzewu. Z jednej strony się cieszyłam bo nie zdecydowałabym się
na roczne bliźniaczki, ale z drugiej strony fajnie byłoby poćwiczyć
sobie rozmówki przed kolejnymi matchami. :D Póki co na moim profilu
cisza. Być może jest to spowodowane brakiem filmiku, ale nie miałam
czasu go zrobić. Ale teraz muszę się spiąć i czym
prędzej go nagrać. Chociaż na samą myśl o nagrywaniu tego robi mi się
słabo. Nie wyobrażam sobie siebie mówiącej do kamery tak jakby była moja
perfect host faamily. aaaa! Jeszcze dwa lata temu nie musiałabym tego
robić cóż za niefart.
Jeśli chodzi o podejście do wyjazdu moja rodzina nie ma nic przeciwko.
Moja mama trochę się obawia, ze tak daleko, że co jak nie będzie tak
super, ale to cała ona. Mój chłopak nie jest najszczęśliwszy, ze nie
zobaczy mnie przez rok, ale wspiera mnie w tej decyzji i cały czas
powtarza, że muszę spełniać swoje marzenia. Choć wydaję mi się, że tak
do końca nie wierzą w to, że mi się uda. Myślą pewnie, że zrezygnuje w
ostatniej chwili, albo nie znajdę żadnej rodziny ( tego boje się
najbardziej ). Moi przyjaciele natomiast od samego początku mi kibicują i
wierzą, że nie jest to moja jednodniowa zachcianka :)
Generalnie jeśli nie uda mi się wyjechać w październiku to się załamie.
Wszytko jest nastawione na to, ze od października przez rok nie bd mnie
w domu, w Polsce. Wszystkie plany mojej rodziny, mojego chłopaka, moich
przyjaciół nie uwzględniają mojej osoby. Wszyscy nastawiają się na to,
ze opuszczę ich na rok. Ten wyjazd jest teraz dla mnie najważniejszy.
Codziennie czytam blogi dziewczyn, które już tam są i to sprawia, ze
jeszcze bardziej nie mogę się doczekać aż w końcu i ja postawie swoja
nogę w USA. Mój każdy dzień wygląda tak, ze przez jego polowe zajmuje
się wszystkim co związane z au pair. Uwierzcie, ze jeśli bd musiała
zostać jeszcze przez ten rok w Polsce to będzie to straszny rok. Nie
zniosę tego czekania, kolejnego roku. Tego, że się nie udało.
Także trzymajcie za mnie kciuki :) A i ja trzymam za wszystkie przyszłe
au pair. I za te, które już są również, aby im się dobrze żyło w USA.

Dominika trzymam mocno kciuki za Ciebie!
OdpowiedzUsuńA powiedz mi o co chodzi z tą podwyżką w CC bo ja o niczym nie słyszałam a z CC planuję wyjazd.
Dzięki bardzo :)
OdpowiedzUsuńOd października ceny niestety idą w górę. Opłata programowa 1990zł, a ubezpieczenie rozszerzone 1900zł.
Powodzenia ;) na pewno znajdziesz rodzinkę ;P całe szczęście, że już mam to za sobą bo te ceny mnie zbiły z nóg :P
OdpowiedzUsuńJa też muszę czekać..
OdpowiedzUsuńChciałam wyjechać w sierpniu no ale..
Czyli byle jak najszybciej bo zwariuję!
Powodzenia!
Powiem Ci tak - nie daj nigdy sobie wmówić, że jest na coś za późno! Na spełnianie marzeń i zmianę swojego życia na takie, jakie Ci się podoba nigdy nie jest za późno! I tego się trzymaj :)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia!