Jestem w USA. Nie czuje tego jeszcze, a powinnam już sikać z radości, wiem. Poczuje pewnie w czwartek jak będę w NY! Pożegnanie było ciężkie. Na lotnisku wszyscy ryczeli to i ja ryczałam. I było to najcięższe pożegnanie ever. Nie mam za bardzo tu czasu więc więcej napisze jak będę już u Hostów. A za 3 godzinki poznam już moja Host Family bo przyjeżdżają do mnie. xoxo
Home
»
»Unlabelled
» I'm in here.
poniedziałek, 8 lipca 2013
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
trzymaj się tam i niedługo się widzimy!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPowodzenia!!
OdpowiedzUsuńzazdroszcze ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
<3333333333333333333333
OdpowiedzUsuńcały czas czekam na Ciebie :*
OdpowiedzUsuńNo no no no no no :D
OdpowiedzUsuńUmarłam.